Śmierć w fabryce
Nastąpił skandal w pewnej fabryce produkującej płoty. Stalowe urządzenia do mieszania i rozdrabniania metalu pochłonęły ciało człowieka. Jak się okazało, nie był to pierwszy tego typu wypadek. Już wcześniej cudem udało się ocaleć innemu człowiekowi. Fabryka, w której wyrabia się Ogrodzenia stalowe i dostarcza je do odbiorców widziała najrozmaitsze przypadki. Jednak takiej makabry jeszcze tutaj nie było. Człowiek, który wpadł do mechanizmu, który poharatał jego ciało, po wyciągnięciu z maszyny leżał na podłoże w opiłkach żelaza i wykrwawiał się na śmierć, podczas kiedy jego współpracownicy razem z brygadzistą, którego zatrudniała firma produkująca płoty, zastanawiali się, jak zatuszować sprawę tak, żeby o niczym nie dowiedziała się ani policja, ani nie dowiedziały się media. Szef fabryki produkującej płoty stalowe umywa ręce od wszelkich tłumaczeń. Jak możemy domniemywać, każdy próbował wymyślić taka wersje wydarzeń, żeby nikt nie został ukarany za to,że ten biedny chłopiec znalazł się w tymże mechanizmie.